Sprzęt i moda

Buty do tańca towarzyskiego – jak wybrać damskie i męskie

Standard czy latin, obcas 5 czy 7,5 cm, zamsz czy skóra - przewodnik po butach do tańca towarzyskiego z markami dostępnymi w Polsce i cenami od 200 do 800 zł.

buty do tańca towarzyskiego - damskie i męskie buty na parkiecie

Buty to jedyny element wyposażenia, na którym w tańcu towarzyskim naprawdę nie opłaca się oszczędzać – i jednocześnie ten, przy którym początkujący popełniają najwięcej błędów. Tańczyłam w za dużych „bo na wyrost”, w za wysokich „bo ładne” i w zwykłych szpilkach „bo przecież to to samo” – nie jest to samo, o czym boleśnie przekonują się łydki. Ten przewodnik zbiera wszystko, co trzeba wiedzieć przed pierwszym zakupem: różnice między butami do standardu i do latino, wysokości obcasów, materiały, marki dostępne w Polsce i realne ceny.

Dlaczego zwykłe buty nie wystarczą

Buty taneczne różnią się od wyjściowych trzema rzeczami. Po pierwsze, podeszwą z zamszu (skóry welurowej), która daje kontrolowany poślizg: dość, żeby się obracać, i dość mało, żeby nie jeździć po parkiecie jak po lodzie. Po drugie, elastycznością – cholewka i podeszwa pracują ze stopą, pozwalając na pełne prostowanie podbicia. Po trzecie, budową obcasa i wyprofilowaniem, które ustawiają ciężar ciała tak, jak wymaga tego technika danego stylu. Zwykłe szpilki czy pantofle nie spełniają żadnego z tych warunków, a trampki na sali tanecznej blokują obroty i wykręcają kolana.

Buty do standardu a buty do latino

Damskie buty do tańców standardowych (walc angielski, tango, quickstep) to zabudowane pantofle, zwykle w kolorze cielistym lub białym, z obcasem umieszczonym bardziej klasycznie. Ciężar ciała w standardzie częściej pracuje na całej stopie i pięcie, a zabudowany przód daje stabilność w długich, płynnych krokach. Buty latynoamerykańskie (samba, cha-cha, rumba) są odkryte, z paskami i wyraźnie wyprofilowane do pracy na palcach – w latino ciężar niemal stale spoczywa na przodostopiu, a odkryta konstrukcja pozwala w pełni prostować podbicie.

Buty męskie dzielą się analogicznie: do standardu klasyczne, sznurowane czarne pantofle na niskim obcasie około 2 cm, do latino – buty z obcasem kubańskim 3,5-4 cm, który przenosi ciężar na przód stopy. Na start, jeśli budżet pozwala tylko na jedną parę, mężczyźni zwykle wybierają standardowe, kobiety – właśnie latynoamerykańskie, bo w nich da się przetańczyć oba style na poziomie kursowym.

Wysokość obcasa: mniej znaczy dłużej

W damskich butach najczęściej spotykane wysokości to 5, 6, 7 i 7,5 cm. Zasada, którą powtarzam każdej kursantce: zaczynamy od 5 cm i to nie jest „opcja dla słabszych”, tylko rozsądek – na kursie spędzasz na obcasach 60-90 minut ciągłej pracy, a mięśnie łydek i stóp potrzebują miesięcy, żeby do tego przywyknąć. Na 6-6,5 cm przechodzi się po kilku miesiącach regularnego tańczenia, a 7,5 cm zostawiamy tancerkom turniejowym. Ma znaczenie także kształt obcasa: szerszy (flare) daje więcej stabilności niż cienka szpilka i to on jest standardem w butach dla początkujących.

Materiał i dopasowanie

Cholewka ze skóry naturalnej lub satyny układa się na stopie i z czasem dopasowuje do jej kształtu; tworzywa sztuczne są tańsze, ale mniej oddychają i częściej obcierają. But taneczny nosi się ciaśniej niż wyjściowy – palce mogą delikatnie dochodzić do przodu buta, bo luźna pięta i przesuwająca się stopa to w tańcu prosta droga do otarć i skręceń. Kupując przez internet, zamawiaj wieczorem po zmierzeniu stopy (stopa wieczorem jest większa) i sprawdź politykę zwrotów; kupując stacjonarnie – przymierzaj oba buty i zrób w nich kilka wznosów na palce oraz obrót.

Marki i ceny w Polsce

Realny budżet na pierwszą porządną parę to 200-400 zł. W tym przedziale mieszczą się buty polskich producentów, takich jak Roberto Bianco czy Kozdra, oraz podstawowe modele marek zagranicznych. Wyższa półka – niemieckie Werner Kern i Diamant czy angielskie marki turniejowe – to wydatek rzędu 500-800 zł i więcej; różnicę czuć w materiałach i trwałości, ale na etapie kursu podstawowego nie jest niezbędna. Uwaga na „buty taneczne” za 80-120 zł z popularnych platform: zdarzają się znośne egzemplarze, ale częściej sztywna podeszwa i obcas osadzony pod dziwnym kątem, czyli dokładnie to, za co się w butach tanecznych płaci.

Przymiarka krok po kroku

Niezależnie od tego, czy kupujesz w sklepie tanecznym, czy mierzysz zamówienie z internetu, przymiarka powinna wyglądać tak: załóż oba buty i zapnij paski tak, jak będziesz tańczyć – stabilnie, nie „na styk z bólem”. Stań na palcach i sprawdź, czy pięta nie ucieka z buta; zrób pojedynczy obrót i kilka kroków w przód oraz w bok; w butach latino wespnij się maksymalnie na przodostopie i oceń, czy paski nie wrzynają się w podbicie. Palce mogą sięgać przodu buta, a w butach latino lekko wystawać poza krawędź podeszwy – to celowa konstrukcja pod pracę na palcach – ale nic nie może uciskać boleśnie już przy przymiarce, bo na sali będzie tylko gorzej. Pół rozmiaru robi w butach tanecznych większą różnicę niż cały rozmiar w codziennych.

Buty treningowe: trzecia droga

Obok butów do standardu i latino istnieje kategoria, o której początkujące osoby często nie wiedzą: damskie buty treningowe (practice shoes). Wyglądają jak pełne, zabudowane pantofle sportowego kroju na niskim, szerokim obcasie 2,5-4 cm, z zamszową podeszwą. Nie startuje się w nich na turniejach, za to na wielogodzinnych zajęciach i praktisach oszczędzają stopy jak nic innego. Wiele tancerek trenuje w treningówkach, a buty „właściwe” zakłada na występy i ostatnie przetańczenia przed turniejem. Jeśli planujesz tańczyć dużo, rozważ taki duet zamiast drugiej pary na obcasie – stopy podziękują po każdym dłuższym wieczorze.

Akcesoria, które się opłacają

  • Szczotka druciana do zamszu – kilkanaście złotych, jedyny obowiązkowy dodatek.
  • Pokrowiec lub woreczek na buty – chroni zamsz przed wilgocią i przypadkowym kontaktem z ulicą; często dodawany do butów gratis.
  • Wkładki lub poduszeczki pod przodostopie – żelowe półwkładki potrafią uratować komfort w butach latino przy dłuższym tańczeniu na wysokim obcasie.
  • Zapasowe flery (nakładki na obcas) – drobiazg, który przedłuża życie obcasa i chroni parkiety; zdzierają się jako pierwsze.

Pielęgnacja: zamsz lubi szczotkę

Zamszowa podeszwa wymaga jednego akcesorium: drucianej szczotki do butów tanecznych (kilkanaście złotych), którą co kilka treningów czesze się podeszwę, przywracając jej właściwości. W butach tanecznych nie wychodzi się na zewnątrz – ani na chwilę, ani „tylko do auta” – bo wilgoć i asfalt niszczą zamsz bezpowrotnie; nosi się je w pokrowcu i zakłada dopiero na sali. Po treningu buty powinny wyschnąć poza torbą. Przy takim traktowaniu para wytrzymuje lata kursowego tańczenia.

Kiedy buty nadają się do wymiany

Buty taneczne zużywają się inaczej niż codzienne i sygnały wymiany łatwo przegapić. Pierwszy: podeszwa przetarta do gładkości, której szczotka już nie wskrzesza – zaczyna się jeździectwo zamiast tańca. Drugi: wyrobiona cholewka, w której stopa pływa mimo dopiętych pasków; but przestaje przenosić pracę stopy na parkiet. Trzeci: skrzywiony lub rozchwiany obcas – to już kwestia bezpieczeństwa, nie komfortu, i z takim butem nie dyskutujemy. Przy tańczeniu raz-dwa razy w tygodniu pierwsza para żyje zwykle dwa-trzy sezony; obcasy i flery można wymieniać w serwisach szewskich, ale zmęczonej cholewki nie ożywi nikt.

Najczęstsze błędy przy pierwszym zakupie

  • Za duży rozmiar „na zapas” – but taneczny ma obejmować stopę jak rękawiczka.
  • Start od obcasa 7,5 cm, bo taki miała tancerka w telewizji.
  • Tańczenie w butach tanecznych po ulicy albo w zwykłych butach po parkiecie – jedno niszczy buty, drugie technikę.
  • Kupowanie w ciemno bez przymiarki i bez możliwości zwrotu.
  • Odkładanie zakupu na „aż będę lepsza” – porządne buty najbardziej pomagają właśnie na początku, kiedy stopa uczy się pracy.

Na kurs tańca użytkowego czy wesele wystarczą buty z niższej półki cenowej; na regularne tańczenie opłaca się kupić raz, a dobrze. A jeśli twoje taneczne plany krążą raczej wokół zajęć fitness niż parkietu towarzyskiego, obuwie rządzi się zupełnie innymi prawami – pisałam o tym w tekście o butach do zumby.